Też początkowo miałam bekę ze Stachursky'ego, który budował sobie w ogrodzie mającą skupiać energię piramidę.
No more.
-----
Energia krąży we wszechświecie, wszędzie. Magazynować ją mogą przedmioty, posiadać organizmy żywe. Tracić mogą, uzupełniać.
//Z doświadczenia: czujemy, że w ogóle mamy tę energię, gdy ją tracimy. Gdy mamy jej pełno, buzuje ona w stopach, w trakcie kontaktu z ziemią. Gdy niedomiar, czujemy, że zaczynamy się dopiero od łydek. True story.
Czysta energia zaniesie człowieka na szczyty.
Jak ją osiągnąć?
Wsłuchując się w siebie, postępując zgodnie z intuicją (która w codziennym biegu rozmywa się), sprzyjając ludziom, powtarzając mantry, oczyszczając ciało i... duszę, którą również można nazwać energią. To zadanie trudne - przestać złorzeczyć, obgadywać, narzekać, dramatyzować, widzieć w czarnych barwach. Wykonalne.
Wielu energię czerpie ze wsi myśląc, że jej tu dużo. Chyba nie. Ale na Zapipidopustkowiu są warunki do wsłuchania się w siebie i pozostawania jedyną osobą na danym kilometrze kwadratowym. Na łąkach człowiek skupia się na sobie, bo nie ma na czym.
//Wiecie, że wielu obcujących "profesjonalnie" z energią ludzi (bioenergoterapeutów, przepowiadaczy przyszłości, zielarzy, filozofów) osiedliło się w Bieszczadach?
Energia to najcenniejszy skarb. Gdy się ją ma, ma się wszystko, czego pragnie. Zresztą wtedy już nie potrzeba wiele.
Myślę, że nie trzeba już wszczynać kolejnych dyskusji typu: bioenergoterapeuci - wariaci czy cudotwórcy? lub akcji typu "połknijmy leki homeopatyczne i udowodnijmy, że nie działają". Punkty widzenia, przesyłam swój.
Energia = dusza = Bóg = kosmos = wszechświat = aura
Każdy nazywa inaczej.
-----
Życzę Wam wszystkiego najlepszego.
No more.
![]() |
| Piramida Horusa fot. terapiecemtech.pl |
-----
Energia krąży we wszechświecie, wszędzie. Magazynować ją mogą przedmioty, posiadać organizmy żywe. Tracić mogą, uzupełniać.
//Z doświadczenia: czujemy, że w ogóle mamy tę energię, gdy ją tracimy. Gdy mamy jej pełno, buzuje ona w stopach, w trakcie kontaktu z ziemią. Gdy niedomiar, czujemy, że zaczynamy się dopiero od łydek. True story.
Czysta energia zaniesie człowieka na szczyty.
Jak ją osiągnąć?
Wsłuchując się w siebie, postępując zgodnie z intuicją (która w codziennym biegu rozmywa się), sprzyjając ludziom, powtarzając mantry, oczyszczając ciało i... duszę, którą również można nazwać energią. To zadanie trudne - przestać złorzeczyć, obgadywać, narzekać, dramatyzować, widzieć w czarnych barwach. Wykonalne.
Wielu energię czerpie ze wsi myśląc, że jej tu dużo. Chyba nie. Ale na Zapipidopustkowiu są warunki do wsłuchania się w siebie i pozostawania jedyną osobą na danym kilometrze kwadratowym. Na łąkach człowiek skupia się na sobie, bo nie ma na czym.
//Wiecie, że wielu obcujących "profesjonalnie" z energią ludzi (bioenergoterapeutów, przepowiadaczy przyszłości, zielarzy, filozofów) osiedliło się w Bieszczadach?
Energia to najcenniejszy skarb. Gdy się ją ma, ma się wszystko, czego pragnie. Zresztą wtedy już nie potrzeba wiele.
Myślę, że nie trzeba już wszczynać kolejnych dyskusji typu: bioenergoterapeuci - wariaci czy cudotwórcy? lub akcji typu "połknijmy leki homeopatyczne i udowodnijmy, że nie działają". Punkty widzenia, przesyłam swój.
Energia = dusza = Bóg = kosmos = wszechświat = aura
Każdy nazywa inaczej.
-----
Życzę Wam wszystkiego najlepszego.




.jpg)










